EMILIA SZLACHTA z d. MARSZAŁEK PS. "Maj", "Mila"
harcerka, łączniczka Obwodu Dębickiego Armii Krajowej (1939-1944)
sanitariuszka zgrupowania partyzanckiego AK mjr "Klamry" (1944)
pracownik kontrwywiadu Inspektoratu Rzeszowskiego AK - "NIE" (1945)
więzień polityczny PRL skazany na karę śmierci (1948 - 1956)

Urodziła się 6 I 1919 w Brzezinach k. Wielopola Skrzyńskiego pow. Dębica, w rodzinie wielodzietnej (miała sześcioro rodzeństwa). Była córą Franciszka (rolnika, młynarza) i Marii z d. Bujak. Ukończyła szkołę powszechną w Brzezinach. Dom rodzinny opuściła gdy jej brat Ludwik Marszałek został zawodowym oficerem lotnictwa i piechoty. Dzięki jego pomocy mogła kontynuować naukę w gimnazjum. W latach 1934 - 1939 uczęszczała do gimnazjum i liceum w Dębicy, Lwowie i Dęblinie. Aktywnie działała wówczas w Związku Harcerstwa Polskiego. 
Podczas kampanii wrześniowej opiekowała się najbliższą rodziną brata (żona, kilkutygodniowa córeczka), który wtedy walczył na froncie w szeregach 15.pułku piechoty "Wilków" z Dęblina. Najpierw pod okupacją niemiecką (wrzesień 1939 - sierpień 1944), a następnie okupacją sowiecką (sierpień 1944 - lipiec 1945), nieprzerwanie przez 6 lat działała na terenie Rzeszowszczyzny w strukturach wojskowych Polskiego Państwa Podziemnego. W konspiracji blisko współpracowała ze swoim bratem, który uciekł z obozu jenieckiego i objął funkcję oficera szkoleniowego, a następnie komendanta Obwodu Dębickiego ZWZ-AK. Od listopada 1939 roku pełniła funkcję łączniczki komendanta obwodu i łączniczki Placówki Brzeziny. Przewoziła rozkazy, meldunki i raporty. Jednocześnie kontynuowała naukę w zakresie szkoły średniej na tajnych kompletach "Kuźnicy". W latach 1942 - 1943 w ramach szkolenia Wojskowej Służby Kobiet ukończyła konspiracyjny kurs sanitariuszek AK. Od 1944 r. opiekowała się bunkrem zrzutową bronią przeznaczoną do akcji "Burza", umiejscowionym w lesie koło jej rodzinnego domu w Brzezinach. Podczas akcji "Burza" pełniła funkcję sanitariuszki oraz zajmowała się zaopatrzeniem w żywność oddziałów partyzanckich zgrupowania "Klamry" (mjr Adama Lazarowicza) atakujących na terenie pow. dębickiego wycofujące się na Zachód przed Armią Czerwoną pododdziały Wehrmachtu i policji niemieckiej.

W 1945 roku po przejściu styczniowej ofensywy Armii Czerwonej pozostała w konspiracji niepodległościowej skierowanej przeciw nowej sowieckiej okupacji. W tym czasie jej brat, jak i pozostali żołnierze i oficerowie Obwodu Dębickiego AK, byli ścigani i represjonowani przez funkcjonariuszy sowieckich służb bezpieczeństwa (NKWD) i sowieckiego kontrwywiadu wojskowego ("Smiersz") oraz tworzących się na Rzeszowszczyźnie struktur Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego. Na prośbę swojego brata, wówczas jut majora organizacji "NIE" (kontynuatorki walki i tradycji AK), przeszła na najbardziej niebezpieczny odcinek wa1ki z sowiecką okupacją. Jako ściśle zakonspirowany pracownik kontrwywiadu Inspektoratu Rzeszowskiego "NIE" zdołała otrzymać pracę maszynistki w Wydziale Śledczym Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Rzeszowie. Tam jako "wtyczka" polskiego podziemia niepodległościowego pracowała do 25 III do 6 VII 1945 r. W tym okresie przekazała oficerom rzeszowskich struktur organizacji "NIE" liczne materiały śledcze UB, listy rozpracowywanych i poszukiwanych przez bezpiekę żołnierzy AK, nazwiska zwerbowanych agentów bezpieki oraz zeznania aresztowanych działaczy konspiracji niepodległościowej. Dzięki otrzymanym od niej materiałom i informacjom uratowano od aresztowania, ciężkiego śledztwa i deportacji do łagrów Związku Sowieckiego dziesiątki żołnierzy AK z Rzeszowszczyzny, którzy ostrzeżeni na czas zdołali zmienić miejsce swojego pobytu. Przekazała również Komendzie Inspektoratu Rzeszowskiego "NIE" persona1ia oraz scharakteryzowała działalność kilku Sowieckich doradców - funkcjonariuszy NKWD - pracujących w WUBP w Rzeszowie. O jej ówczesnej pracy w kontrwywiadzie rzeszowskiej siatki "NIE" wiedział jedynie jej brat oraz komendant inspektoratu mjr Lazarowicz. Nawet dla męża pracowała oficjalnie na poczcie. W lipcu 1945 r. zagrożona dekonspiracją i aresztowaniem przez UB została zwolniona przez mjr Lazarowicza z pracy konspiracyjnej. Pod pretekstem rozpoczęcia studiów w Poznaniu udało jej się uzyskać formalne zwolnienie z funkcji maszynistki w WUBP. Wyjechała wtedy z mężem na Pomorze, gdzie zamieszkała w Nakle n. Notecią. Chciała rozpocząć "normalne życie" w Polsce "Ludowej". 
Została zdekonspirowana w czasie śledztwa prowadzonego w sprawie aresztowanych działaczy IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". Funkcjonariusze UB aresztowali ją 3 IX 1948 r. w Nakle. Została natychmiast przewieziona do Departamentu Śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie, gdzie przeszła ciężkie czteromiesięczne śledztwo. Funkcjonariusze śledczy MBP wielokrotnie znęca1i się nad nią psychicznie i fizycznie. Była przesłuchiwana przez kilkanaście godzin bez przerwy (tzw. "konwejer"), bita, głodzona i umieszczana w zimnym karcerze. 28 XII 1948 r. stanęła przed całkowicie dyspozycyjnym wobec UB Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie. Została skazana na karę śmierci. Najwyższy Sąd Wojskowy utrzymał wyrok w mocy. Oczekując na wykonanie wyroku spędziła wiele dni w celi śmierci Mokotowa ze świadomością, iż w każdej chwili może być wyprowadzona przez strażników do piwnicy, gdzie na schodach kat strzeli jej w tył głowy. Biorąc pod uwagę jej małe dziecko, które urodziło się niedługo przed aresztowaniem, Bolesław Bierut zmienił wyrok śmierci na 15 lat więzienia. W latach 1948 - 1956 była Więziona na Mokotowie w Warszawie i w najcięższym więzieniu dla kobiet, więźniarek politycznych PRL, Fordonie. Przeszła tam ciężką operację.
Została zwolniona w 1956 roku. Osiedliła się w Krakowie. Ze względu na swoją przeszłość 
(żołnierz i pracownik kontrwywiadu AK - "NIE") była prawie do końca lat 80 - tych inwigilowana przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. W PRL-u dla komunistycznej władzy była tylko "szpiegiem zaplutego karła reakcji AK". Nigdy nie należała do partii ani ZBOWiDu.

Związek małżeński zawarła w 1945 r. z żołnierzem AK Marianem Szlachtą ps. "Szary". Ma dwoje dzieci: córkę Marię (nauczycielkę) j syna Wojciecha. Od 1990 r. bierze udział w życiu środowisk kombatanckich, gdzie zawsze przyjmowana jest z Wielkim szacunkiem. Jej osoba jest doskonałym przykładem poświęcenia życia i zdrowia dla sprawy niepodległości Polski, zarówno w walce z niemiecką, jak i sowiecką okupacją, dodajmy w pracy najbardziej niebezpiecznej, bo działalności kontrwywiadowczej Polskiego Państwa Podziemnego.

Rodzina Emilii Szlachty:

W działalność niepodległościową w latach 1939 - 1947 głęboko zaangażowana była również najbliższa rodzina Emilii Szlachty: 

  • Brat major AK, Ludwik Marszałek ps. "Zbroja", był oficerem szkoleniowym i komendantem Obwodu Dębica oraz czołowym działaczem struktur konspiracji niepodległościowej AK - WiN na Rzeszowszczyźnie i Dolnym Śląsku, redaktorem podziemnego pisma Okręgu Rzeszowskiego WiN pt. "Ku Wolności". W 1948 r. został skazany na śmierć i rozstrzelany w więzieniu we Wrocławiu.

  • Brat, Stanisław, został w grudniu 1949 r. w Brzezinach aresztowany przez funkcjonariuszy UB z Dębicy. W 1950 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Rzeszowie w trybie doraźnym skazał go na 6 lat więzienia.

  • Siostra, Eleonora, (zamężna Stafińska), współpracowała z konspiracją ZWZ-AK i WiN Na terenie powiatu dębickiego. W jej domu w Gumniskach znajdował się punkt kontaktowy i zakonspirowana drukarnia podziemnego pisma "Ku Wolności".

  • Siostra, Janina, pod pseudonimem "Krzak" była zastępcą komendantki Wojskowej Służby Kobiet na Placówce Brzeziny AK.

21.02.02


powrót